śniło mi się że tony stark był jedynym kolesiem prowadzącym serwis komputerowy w całym mieście a ja miałam sekretnego crusha on him. umawiałam się przez jego głupią asystentkę na wizytę z komputerem na godzinę 14 i koszmar polegał na tym że codziennie jak tylko spojrzałam na zegarek to była już 17, a gdy trafiłam wreszcie na 14 to była NIEDZIELA. to było straszne

śniło mi się że tony stark był jedynym kolesiem prowadzącym serwis komputerowy w całym mieście a ja miałam sekretnego crusha on him. umawiałam się przez jego głupią asystentkę na wizytę z komputerem na godzinę 14 i koszmar polegał na tym że codziennie jak tylko spojrzałam na zegarek to była już 17, a gdy trafiłam wreszcie na 14 to była NIEDZIELA. to było straszne

tony stark iron man costam avengers sketchbook

arszanka powiedział(a): pewnie chcesz nativow (quite understandable), ale jak co, to ja tez moge, jesli nie bedziesz zazenowana, uwielbiam gadac po angielsku hehehe

to jak zaden nativ mnie nie bedzie chcial to sie odezwe, po prostu wiem ze jezeli nie jestem zmuszona to kiepsko mi idzie no a jak trzeba to po prostu trzeba bo inaczej sie nie dogadam XD will see then

arszanka

heyyy

i’m looking for some people to talk with on skype, the thing is i need to practice my english (SPEAKING actually i need to gain some self-confidence) and i have no friends to talk with XD kinda sad. if you wanna be friends (or just talk for a while) just drop me a note or sth we can talk about music tv series and drawing *winkwink*

heyyy yyy y skype

arszanka powiedział(a): oja fajne!!! chodzi o to, ze on popycha staruszke spod fortepianu = ratuje jej zycie, czy ja popycha, bo jest chuliganem i automatycznie spada na niego karma w postaci fortepianu?

ten ktoś kto chciał tego arta robił prezentację i faktycznie chodziło o to że na pierwszym obrazku “omg popycha staruszke” a na drugim “o nie jednak ratuje jej życie”, ale karma though XD też pasuje

arszanka

przez te głupią szkołę już nie umiem nic zrobić tak o dla funu tylko się tysiąc razy zastanawiam czy to ma sens i nic nie robię. kiedyś się nie zastanawiałam czy moje pomysły są gówniane (głównie były) tylko siadałam i robiłam i coś przynajmniej się skillowało. a teraz wat ;_; pomijając już to że nie umiem się zabrać kompletnie za nic, chciałam na tyle konkursów zrobić komiksy a teraz mam ogromną nadzieję że uda mi się chociaż z jednym wyrobić do końca sierpnia v_v

chyba zaraz pójdę oglądać kapitana amerykę bo kiedyś by wypadało

costam heh